Za 5 minut miał być siege, czas zebrac sojusz, zgłosił się gunner lvl 65 potraktowałam go jak każdego itd. Potem któryś vice kapitan przjął kogoś kogo nie chciałam znać.. Oczywiście nie obyło sie bez hejtów na mą osobę.
Nagle przyszło pw które wszytko zaczeło:
" *nick Kuby* szepcze: Nie przejmuj się idiotą nie jest wart bo ktoś taki miły się przez niego denerwował.."
Na twarzy pojawił mi się uśmiech i tak wszytko się zaczeło. Po jakiś 2 dniach wymieniliśmy się numeramu gadu.
______________ 3 tygodnie później
Siedziałam z szkolnym autobusie z słuchawkami na uszach i jak zawsze brzmiały w nich piosenki Verby, gdy nagle zmieniła się piosenka na "TĄ" i powróciły złe wspomnienia o których starałam się zapomnieć. Po chwili pomyślałam " Nie myśl o nim, tego już nie ma, skończyło się teraz jest Kuba. On ci tego nie zrobi..." i się uśmiechnełam zmieniając nute na naszą ulubioną.
______________
No niestety nie wszystko było takie piękne bo Kuba mieszka na drugim końcu Polski, co boli..
______________
Po powrocie do domu ogarnełam się, właczyłam kompa i Aion'a spojrzałam, że jest online i po chwili usłyszalam dźwięk od pw ( prywatnej wiadomości ). Jak codzień miłe powitanie itd. Gdy skończyły się siege ( ataki na twierdze ) pisaliśmy ale już na gg i tak codzień...
_________
Mam nadzieje, że się spodobał 1 dział, jutro pewnie dodam następny :)
~ Weronika